Dobry spacer to nie rekord kilometrów, tylko godzina, po której czujesz się spokojniej, lżej i trochę bardziej częścią świata. Białystok ma do tego kilka sprzyjających miejsc: park przy Pałacu Branickich, Planty oraz Puszczę Knyszyńską w pobliżu miasta. Poniżej znajdziesz wskazówki, jak spacerować bezpiecznie, jak się do tego przygotować i jak z pomocą rodziny wprowadzić ten nawyk na stałe.
Spacer jako codzienne lekarstwo bez recepty
Regularny ruch na świeżym powietrzu służy kondycji, snu, apetytowi i nastrojowi. Wielu seniorów mówi, że najbardziej cenią w spacerze zwykłe patrzenie: na drzewa, ludzi, zmieniające się światło. To nie jest sprawa drobna, bo zamknięty w domu człowiek traci kontakt z rytmem pór roku i z innymi. Nie jest to oczywiście lekarstwo w sensie medycznym, a przed zwiększeniem aktywności, zwłaszcza przy chorobach serca, układu oddechowego czy stawów, dobrze zapytać lekarza o zalecenia.
Park przy Pałacu Branickich
Pałac Branickich z parkiem to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Białymstoku. Dla spacerowicza ważne jest to, że park to przestrzeń zaplanowana do spacerów: są w nim alejki, zieleń i miejsca, w których można przysiąść. Spokojny, rozległy teren pozwala wybrać trasę dopasowaną do sił, od krótkiej pętli po dłuższy obchód.
Wybierając się tam po raz pierwszy, nie planuj zwiedzania całości. Znajdź alejkę, która jest równa i dobrze utwardzona, usiądź na pierwszej ławce, popatrz dookoła i wracaj. Następnym razem pójdziesz kawałek dalej. Dla osób, które mają kłopot z równowagą, ważne jest, aby wybierać nawierzchnie bez korzeni, kamieni i kałuż.
Planty: spokojny szlak w mieście
Planty to zielone pasmo, które pozwala spacerować wśród drzew bez uciążliwego sąsiedztwa głównych ulic. Dla starszych osób to często dobre miejsce na codzienną porcję ruchu: blisko, znajomo, z ławkami i cieniem. Jeśli mieszkasz w pobliżu centrum, możesz zrobić z Plantów stały punkt dnia: poranny obchód po śniadaniu albo wieczorny spacer przed snem.
Zwróć uwagę na pogodę, bo po deszczu alejki mogą być śliskie, a jesienią pod liśćmi ukrywają się nierówności. Zimą, gdy ścieżki bywają oblodzone, lepiej wybrać inną trasę lub zostać w domu.
Puszcza Knyszyńska: na dłuższą wyprawę z towarzyszem
W pobliżu miasta rozciąga się Puszcza Knyszyńska. Dla wielu osób to cel dłuższej wycieczki, przy której potrzebny jest transport i ktoś do towarzystwa. Nie jest to miejsce na samotny wypad kogoś, kto ma problemy z orientacją lub sprawnością, ale z rodziną może to być piękna wyprawa. Wybierz łatwy, dobrze oznaczony odcinek, zabierz wodę i coś do jedzenia, pamiętaj o ubraniu na zmianę pogody i o telefonie z naładowaną baterią.
Warto też poinformować kogoś, dokąd wyruszacie i kiedy planujecie wrócić. W lesie zasięg bywa słaby, a wygodna ławka przydaje się rzadziej niż w parku.
Przygotowanie: buty, ubranie i drobiazgi
Bezpieczeństwo na spacerze zależy od detali. Wybierz obuwie, które dobrze trzyma stopę i ma antypoślizgową podeszwę. Unikaj kapci i sandałów bez pięty. Ubranie dobierz warstwowo, żeby móc coś zdjąć lub dołożyć.
- Woda – mała butelka, także w chłodniejsze dni.
- Telefon z numerami do bliskich – zapisanymi czytelnie, najlepiej na pierwszej stronie kontaktów.
- Kartka z danymi – imię i nazwisko, lista przyjmowanych leków, kontakt do rodziny.
- Nakrycie głowy – czapka zimą, kapelusz latem.
- Okulary – zwykłe lub przeciwsłoneczne, w zależności od pory dnia.
- Chusteczki i drobne pieniądze – na wszelki wypadek.
Tempo, przerwy i słuchanie ciała
Tempo spaceru powinno pozwalać na rozmowę. Jeśli brakuje Ci tchu, zwolnij. Rób przerwy co kilka minut, szczególnie na początku, i planuj trasę tak, by ławki były w zasięgu wzroku. Nie porównuj się do innych spacerowiczów, bo każdy ma własną miarę.
Pierwsze tygodnie są najtrudniejsze. Mięśnie, serce i oddech muszą się przyzwyczaić, a głowa zaakceptować nowy rytm. Dobrze notować, ile minut udało się przejść, bo stopniowy postęp działa motywująco. Nawet pięć dodatkowych minut po miesiącu to sukces.
Spacer w towarzystwie i spacer sam
Są dni, kiedy najlepiej idzie się samemu, w swoim tempie, z własnymi myślami. Są też takie, gdy towarzystwo jest nie do zastąpienia. Dobrze mieć obie możliwości. Wspólny spacer to rozmowa, śmiech i poczucie bezpieczeństwa; samotny to czas na ciszę i obserwację. Jeśli idziesz sam, zostaw w domu wiadomość, dokąd idziesz i na jak długo, albo wyślij krótkie zdanie do kogoś bliskiego.
Nie masz z kim chodzić? Zapytaj w klubie seniora, bibliotece lub w parafii, czy nie działa grupa spacerowa. W dużym mieście takie inicjatywy zdarzają się często, a nawet jeśli żadna nie istnieje, można rozpocząć własną. Dwie osoby wystarczą, by nazwać to grupą.
Dla osób z ograniczoną sprawnością
Laska, chodzik lub inna pomoc w poruszaniu się nie przekreślają spacerów, choć wymagają większej uwagi do nawierzchni, odległości między ławkami i pogody. Dobierz sprzęt razem z fizjoterapeutą lub lekarzem, bo źle dobrany bywa bardziej szkodliwy niż jego brak. Wybieraj trasy płaskie, szerokie i dobrze utwardzone. Skorzystaj z pomocy drugiej osoby, szczególnie na początku, kiedy uczysz się poruszać z nowym sprzętem.
Jeśli obawiasz się upadku, powiedz o tym lekarzowi. Są ćwiczenia poprawiające równowagę i siłę nóg, które można wykonywać w domu pod okiem specjalisty. Nie wstydź się też prosić o rękę: w parku zawsze znajdzie się ktoś życzliwy.
Mały spacer, wielki efekt: co obserwować
Zanim wrócisz do domu, spróbuj zauważyć trzy rzeczy: dźwięk, kolor i zapach. Brzmi jak zabawa, ale pomaga skupić uwagę na tu i teraz, a po powrocie daje temat do rozmowy. Z czasem zaczniesz dostrzegać, jak zmienia się park z tygodnia na tydzień, i będziesz miał własne ulubione miejsca. To wartość, którą trudno przecenić, zwłaszcza dla osoby, której świat skurczył się do kilku pomieszczeń.
Pogoda, pora roku i zima w Białymstoku
Latem największym zagrożeniem jest upał, więc wychodź rano lub wieczorem i pij często. Jesienią i wiosną uważaj na wilgoć i błoto. Zimy w Białymstoku bywają chłodne, a lód i śnieg wymagają szczególnej ostrożności. Przy mrozie ogranicz czas na dworze, zakryj twarz i dłonie, a w razie śliskiej nawierzchni zrezygnuj z wyjścia. Jak zadbać o siebie w zimie, szczegółowo opisaliśmy w artykule o zimie i bezpieczeństwie seniora w Białymstoku.
Po spacerze: odpoczynek i rozmowa
To, co dzieje się po powrocie, jest równie ważne jak sam spacer. Usiądź, napij się wody lub herbaty, zdejmij buty i sprawdź, czy stopy nie są obtarte. Kilka minut odpoczynku pozwala organizmowi się wyciszyć. Jeśli jesteś zmęczony bardziej niż zwykle, następnym razem skróć trasę i omów to z lekarzem.
Dobrze też opowiedzieć komuś o tym, co widziałeś. Krótki telefon do córki lub wnuka, w którym padną słowa „byłem w parku, było pięknie”, przypomina rodzinie, że życie seniora ma w sobie ruch i radość, a nie wyłącznie choroby i rachunki. To także zachęta dla bliskich, by dołączyli do spaceru następnym razem.
Jak zbudować nawyk, który przetrwa
Spacer jako zwyczaj wymaga prostych zasad. Wybierz stałą porę, na przykład po śniadaniu. Zapisz ją w kalendarzu. Wyznacz cel, choćby kupno gazety lub wizytę u znajomej. Zacznij od pięciu minut i dodawaj po minucie co kilka dni. Nie karz się za dni, gdy się nie udało, tylko wróć do rytmu następnego ranka.
- Zaplanuj dwie trasy: krótką na gorsze dni i dłuższą na dobre.
- Ustal z kimś bliskim stałą porę kontaktu po spacerze.
- Nagradzaj siebie: herbata na ławce, rozmowa z sąsiadką, ulubiona audycja po powrocie.
- Zapisuj, jak się czujesz przed i po.
Rodzina może pomóc, wprowadzając wspólne spacery w weekendy lub zapraszając wnuki, by towarzyszyły dziadkom. Dla dziecka godzina w parku bywa najlepszą atrakcją, a dla seniora źródłem radości.
Dojście z osiedla do parku
Nie każdy mieszka tuż przy parku. Osoby z osiedli takich jak Dziesięciny, Piasta czy Antoniuk mogą mieć do niego dłuższą drogę, którą warto zaplanować razem z komunikacją miejską lub z kimś, kto zawiezie. Na własnym osiedlu zawsze znajdziesz skwery, alejki między blokami i ławki, na których można odpocząć. Więcej o życiu na dużych osiedlach napisaliśmy w tekście o Dziesięcinach, Piaście i Antoniuku. Zanim zaczniesz myśleć o jakichkolwiek zmianach w mieszkaniu, dobrze też poznać zasady spółdzielczych formalności, które opisano w artykule o przekazaniu mieszkania w spółdzielni.
Spacery w ośrodku z opiekunem
Jeśli samodzielne spacery po mieście stają się zbyt ryzykowne, ruch nie musi znikać z życia. W ośrodkach akredytowanych przez fundację, o której piszemy, dworki położone są na terenach o powierzchni od trzech do pięciu hektarów. Mieszkańcy spacerują tam w asyście opiekuna lub z nowo poznanymi przyjaciółmi, bez konieczności przechodzenia przez ruchliwe ulice. To rozwiązanie z oferty „mieszkanie za opiekę”, w której osoba przekazuje mieszkanie umową notarialną, po analizie prawnej i technicznej lokalu, a w zamian otrzymuje opiekę, leczenie, wyżywienie i pomoc medyczną. Lokalizację ośrodka ustala się indywidualnie w rozmowie.
Kilka słów o fundacji
Fundacja ma siedzibę w Katowicach, przy ul. Uniwersyteckiej 13, ale pomaga w całym kraju, również mieszkańcom Białegostoku. Jeśli chcesz zapytać o szczegóły, zadzwoń pod numer 795 897 759. Informacje ogólne znajdziesz na stronie O nas.
Tekst ma charakter ogólny i nie stanowi porady medycznej ani prawnej. Przed zwiększeniem aktywności fizycznej porozmawiaj z lekarzem, a decyzje dotyczące mieszkania omów z notariuszem lub prawnikiem.
